INSTYTUT SZTUK WIZUALNYCH

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
[ aktualności ] >> najnowszy >> GALERIA REKTORAT / Wojciech Pukocz

GALERIA REKTORAT / Wojciech Pukocz






Wojciech Pukocz

Urodzony w 1970 roku w Mikołowie - malarz, rysownik, autor instalacji i filmów. Tworzy spektakle multimedialne łączące obraz wideo z muzyką wykonywaną na żywo. 
Dyplom z malarstwa uzyskał we wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych w 1997 roku w pracowni prof. Stanisława Kortyki. W 2018 otrzymał tytuł profesora sztuk plastycznych. Obecnie pracuje w Katedrze Malarstwa Architektonicznego i Multimediów, prowadzi Pracownię Mediów Elektronicznych oraz Multimediów. Od 2012 do 2020 pełnił funkcję dziekana Wydziału Malarstwa i Rzeźby macierzystej uczelni. W 2020 roku został wybrany Rektorem w kadencji 2020-2024. 
Jest autorem kilkudziesięciu wystaw indywidualnych i ponad stu pięćdziesięciu zbiorowych, a także kuratorem i organizatorem wystaw. Za swoją aktywność i działania na rzecz wrocławskiej ASP został trzykrotnie wyróżniony nagrodą Rektora – w 2018 za całokształt dorobku artystycznego, a wcześniej w roku 2008 i 2012 za działalność organizacyjną na rzecz Uczelni . W 2001 roku był laureatem nagrody BWA Wrocław w V konkursie Gepperta dla najlepszych polskich młodych malarzy, w którym otrzymał jednocześnie wyróżnienie honorowe. W 1997 roku otrzymał nagrodę Pisma Artystycznego „Format” oraz wyróżnienie honorowe w ramach legnickiego przeglądu promującego młode talenty Promocje ‘97. 
wp@asp.wroc.pl


Najwyższe n.p.m. / Wojtek Pukocz

Wojciech Pukocz, artysta od ponad dwóch dekad w swojej twórczości poddający w wątpliwość zastane kody kulturowe i powszechne przekonania, czerpie ze źródeł najbliższego mu medium. W ostatnim czasie stworzył serię obrazów o tematyce górskiego pejzażu, której trzon stanowi cykl poświęcony czternastu ośmiotysięcznikom. Majestatyczne przedstawienia gór wysokich, odwołujące się do klasycznych wzorców. To rasowe malarstwo, sięgające do korzeni - tematyka wynika z potrzeb zarówno estetycznych, jak i intelektualnych. A także z oczywistego wymogu chwili, obrazy zaczęły bowiem powstawać w trakcie pandemii.

Nie chodzi jednak tylko o sam obraz. Sięgając do tradycyjnych wątków i odgrzebując być może nieco już zapomniane sentymenty, artysta stawia problem dotyczący sensu widzenia, rozumienia i uznawania czegoś, co widzimy, za prawdę. Kiedy zawodzą współczesne metody przekazywania i konsumowania informacji, być może należy sięgnąć do tych zapomnianych. Nasze rozumienie gór przesłonięte jest rozmaitymi filtrami, głównie medialnymi. Wiemy ile osób rocznie je zadeptuje, kto w nich ginie, jakie popełniane są błędy, wreszcie - jak himalaiści mają się wspinać. Na ten temat na forum publicznym wypowiedział się już chyba każdy. Nie zrobił tego jeszcze tylko artysta-malarz. Może zrewidujemy nasze, tak mocno zainfekowane, rozumienie i widzenie gór, a w szerszym kontekście - rzeczywistości?

Współczesność nieustannie bombarduje obrazami realności za pomocą wszelkich dostępnych i na pozór demokratycznych mediów. Każdy przyzwyczaił się do faktu, że sam może kreować prawdę i ją rozpowszechniać, a przede wszystkim komentować. Podstawowym narzędziem do jej emitowania są fotografia oraz film (nieustannie od ponad stu lat), które pod względem walorów dokumentacyjnych detronizują pozostałe narzędzia wypowiedzi. W efekcie punktów widzenia (prawd) jest tyle, że ciężko przybrać jeden za pewnik. Zastanówmy się zatem, co by się stało, gdyby to malarstwo na powrót stało się jedynym przekaźnikiem rzeczywistości, a malarz dysponentem prawdy.

Wystawa przypomina nam także na czym polega fenomen pejzażu. Motyw przez kilka dziesiątków lat nieco zapomniany w kontekście malarstwa, a jednocześnie eksploatowany w kółko dzięki nowym mediom. Zbanalizowany do granic przez możliwość szybkiego dzielenia się obrazami i zdewaluowany od czasów gdy podróż stała się dobrem dostępnym niemal dla każdego. W takim momencie warto wrócić sytuacji, gdy doświadczanie gatunku samo w sobie było przeżyciem, wyjątkowym momentem, a nie daną każdemu oczywistością.


Alicja Klimczak-Dobrzaniecka